wtorek, 12 czerwca 2012

Prolog.

 " - Mówiłam! Nigdzie nie jadę! - krzyknęła Emily do matki Ellen.
- Nie zostaniesz tu sama. - podniesionym głosem powiedziała kobieta do córki. - Nie jesteś pełnoletnia.
- Już niedługo... - powiedziała nie patrząc na matkę. - Nie jadę! - powtórzyła sfrustrowana dziewczyna.
- Jutro rano twoje rzeczy mają być gotowe do wywiezienia. Kartony są w piwnicy. - ignorując córkę, wstała z kanapy i ruszyła w stronę kuchni.
- Dlaczego niszczysz mi życie?! - Em spojrzała z żalem na kobietę i aby powstrzymać łzy, zamrugała szybko parę razy.
- Jutro wyjeżdżamy. - po tych słowach kobieta wyszła z pokoju, a Emily została sama..."

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Nowa notka już jest fryzury525.blog.interia.pl

D. pisze...

Świetny wstęp. Dość krótki, ale interesujący.